fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Blamaż Ferrari w GP Węgier. Alfa Romeo poza punktami

Blamaż Ferrari w GP Węgier. Alfa Romeo poza punktami

Fala krytyki wylała się na zespół Scuderia Ferrari. W internecie roi się od coraz to nowszych memów wyśmiewających strategię włoskiego zespołu z Maranello. Pomimo obiecującego przebiegu wyścigu, Charles Leclerc zajął dopiero szóstą lokatę, zaś jego kolega z zespołu – Carlos Sainz – czwartą. Zhou Guanyu dojechał 13., Valtteri Bottas wycofał się z rywalizacji po przejechaniu 65. okrążeń. Zwyciężył Max Verstappen – obok niego na niższych stopniach podium stanęli kolejno: Lewis Hamilton i George Russel.

Sesja kwalifikacyjna była sporym zaskoczeniem. Niektórzy komentatorzy przedwcześnie okrzyknęli zwycięzcą sobotniej sesji Carlosa Sainza. Jednak rzutem na taśmę pole position zgarnął George Russell, który – co ciekawe – nie był najszybszy w żadnym z trzech sektorów. Hiszpański kierowca Scuderia Ferrari musiał zadowolić się drugim miejsce. Charles Leclerc był trzeci. Valtteri Bottas stratował z P8, a Zhou Guanyu – z P12.

Na 31. okrążeniu, po imponującym manewrze wyprzedzania George’a Russella w pierwszym zakręcie, Charles Leclerc awansował na pozycję lidera. Na 40. okrążeniu Monakijczyk pojawił się w alei serwisowej, gdzie otrzymał nowe ogumienie w postaci najtwardszej mieszanki. Od tego momentu zaczął tracić względem czołowych kierowców.

Najważniejsze fragmenty wyścigu można obejrzeć na oficjalnym kanale Formuły 1 na YouTubie:

Wypowiedzi kierowców

Charles Leclerc:

Szkoda, że nie przywieźliśmy do domu lepszego wyniku, ponieważ samochód wydawał się dobry i mieliśmy dziś niezłe tempo na średnich oponach. Niestety, opony typu Hardy po prostu nie zadziałały w tych warunkach. Musimy teraz zobaczyć, co mogliśmy zrobić lepiej, naładować baterie podczas przerwy i wrócić gotowi do walki w drugiej części sezonu.

Carlos Sainz:

Dzisiejszy dzień był ciężki dla całego zespołu. Spodziewaliśmy się, że będziemy mieli mocne tempo wyścigowe, ale jasne jest, że przy tych niższych temperaturach i warunkach na torze nie byliśmy po prostu wystarczająco szybcy, aby walczyć. Jest kilka rzeczy, na które trzeba spojrzeć i wyciągnąć wnioski z dzisiejszego dnia. Przegrupujemy się, przeanalizujemy i wrócimy silniejsi po przerwie letniej.

Valtteri Bottas:

Dziś znów było zdradliwie, trochę jak we Francji, ponieważ twarde opony nie nagrzewały się tak szybko, jak miałem nadzieję. Próbowaliśmy, myśleliśmy, że to będzie dla nas najlepsza szansa, ale ostatecznie tak nie było. Zobowiązaliśmy się do strategii z jednym pit stopem i trudno było się z niej wycofać. Na dodatek kilka okrążeń przed końcem musiałem zatrzymać samochód z powodu problemu technicznego, a szkoda. Po prostu straciłem moc, nie znamy jeszcze szczegółów: oczywiście to niefortunne i zbadamy to z zespołem, ale nadal uważam, że punkty wydawały się mało prawdopodobne. Chcę się cieszyć teraz letnią przerwą, aby naładować baterię i wrócić pełen energii na drugą połowę sezonu. 

Zhou Guanyu:

Myślę, że nasz plan dzisiaj nie do końca się opłacił, mieliśmy problemy na pierwszych kilku okrążeniach i traciliśmy względem stawki, do tego strategia na jeden pit stop nie wypaliła – zjechaliśmy dwa razy, przez co znaleźliśmy się z tyłu stawki. To było dość frustrujące, bo przekreśliło moje szanse. Poza tym uważam, że mieliśmy dziś mocne tempo i zasłużyliśmy na trochę więcej, bo pod względem osiągów wydawało się, że wróciliśmy do tego, co było w okolicach Silverstone. Do tej pory wiele się nauczyłem w tym sezonie, było zarówno ciężko, jak i przyjemnie, a wciąż jest wiele do poprawy. Dobrze jest mieć teraz małą przerwę i mam nadzieję, że wrócimy jeszcze silniejsi i będziemy naciskać na lepsze wyniki. 

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Previous post
Ferruccio Lamborghini został przyjęty do Automotive Hall of Fame
Next post
Alfa Romeo partnerem generalnym 16. edycji Festiwalu Filmu i Sztuki

No Comment

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
SHARE

Blamaż Ferrari w GP Węgier. Alfa Romeo poza punktami