fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Michał Broniszewski wygrał po raz czwarty z rzędu Gulf 12 Hours

Michał Broniszewski wygrał po raz czwarty z rzędu Gulf 12 Hours

Polski kierowca – Michał Broniszewski – startujący w Ferrari 488 GT3 w zespole Kessel Racing, wygrał 12-godzinny wyścig Gulf 12 Hours w Abu Dhabi. To wspólny sukces także pozostałych dwóch kierowców Ferrari z numerem 11 – Alessandro Piera Guidiego i Davide’a Rigona. Trio po raz czwarty z rzędu triumfowało w tych zawodach.

Już od początku wszystko wskazywało na to, że wyścig Gulf 12 Hours będzie wymarzonym debiutem dla McLarena 702S GT3. Kierowcy brytyjskiego samochodu prowadzili od drugiego okrążenia drugiej części wyścigu, po tym jak Shane Van Gisbergen wyprzedził Christophera Haase’a w Audi R8 LMS GT3 z numerem 88. To właśnie ten wspomniany niemiecki pojazd jako pierwszy minął flagę z szachownicą po pierwszych 6 godzinach wyścigu.

McLaren prowadził aż do momentu, gdy za kierownicę zasiadł z powrotem Van Gisbergen. Nowozelandzki kierowca uszkodził przednie zawieszenie, przez co musiał udać się do alei serwisowej w celu naprawy.

Z kolei Hasse w Audi spadł na trzecie miejsce 45 minut po wznowieniu wyścigu, kiedy to został uwikłany w incydent z Normą M30 zespołu Graff Racing, prowadzoną przez Jake’a Parsonsa. To dało prowadzenie Ferrari 488 GT3, kierowanemu przez Alessandro Piera Guidiego. Włoski samochód również miał przygody – w wyniku kontaktu z Lamborghini Huracanem Super Trofeo Evo zespołu GDL Racing, w 488 GT3 przebita została tylna lewa opona, o czym wspomniał Davide Rigon:

Kiedy zostałem uderzony przez Lamborghini musiałem powoli zjechać do alei serwisowej – z własnego doświadczenia wiem, że niedostateczna ostrożność mogłaby spowodować poważne uszkodzenia samochodu. Dopiero godzinę przed końcem wyścigu uwierzyłem, że możemy wygrać rywalizację. Mieliśmy szczęście, że McLaren miał kłopoty, bo inaczej byli dla nas zbyt szybcy. Ale gratulacje dla Alessandro i Michaela, którzy dziś wykonali fantastyczną pracę. Nie wierzyłem w zwycięstwo aż do ostatnich 10 minut.

McLaren po wizycie w alei serwisowej wrócił do wyścigu na odległej 10. pozycji, mając aż 5 okrążeń straty do Ferrari z numerem 11. Czynnikiem, który pozwolił odnieść zwycięstwo, była powtarzalność – tak przynajmniej twierdzi Alessandro Pier Guidi:

Dzisiaj nie byliśmy najszybsi, ale za to jeździliśmy konsekwentnie. Mieliśmy pewne problemy, zresztą jak wszyscy. Dopiero 2 godziny przed wyścigiem uwierzyłem, że możemy wygrać. Davide wykonał niesamowitą robotę w ostatnim stincie. Drużyna nie popełniła błędów.

Ze zwycięstwa zadowolony był także Michał Broniszewski:

Mieliśmy bardzo dobrą strategię. Jechałem więcej we wczesnej części wyścigu, dając szansę Alessandro i Davide’owi na jazdę w późniejszej fazie rywalizacji. Mieliśmy sporo szczęścia z przygodami Audi i McLarena. Nie mieliśmy żadnych poważnych problemów i to nam naprawdę pomogło.

Powtórki z wyścigów możecie obejrzeć na oficjalnym YouTubie Gulf Motorsport:

Co ciekawe, w klasie Pro-Am, w Ferrari 488 GT3 z numerem 83, startowały trzy kobiety – Manuela Gostner, Rahel Frey i Michelle Gatting.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Ferrari Daytona NART Spider by Michelotti trafi na aukcję w styczniu 2019
Następny wpis
Wyścigowa Alfa Romeo GTV6 na sprzedaż za 150 000 euro

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Michał Broniszewski wygrał po raz czwarty z rzędu Gulf 12 Hours