Ma silnik V12 o mocy 725 KM, nieco wyższy prześwit, napęd na obie osie i jest pierwszym SUV-em w historii marki. Purosangue – jak dotąd żaden inny model z Maranello – nadaje się do jazdy po bezdrożach, choć zgodnie z DNA marki, wciąż najlepiej czuje się na drogach utwardzonych. Niedawno, Purosangue zrobiło furorę w zaśnieżonych alpejskich dolinach.
Nie lada wrażenie robi złowieszczy dźwięk potężnej jednostki V12 o pojemności 6,5 litra, zaś po ostrzejszym potraktowaniu przepustnicy od razu widać, że Ferrari Purosangue ma bardziej tylnonapędową charakterystykę i chętnie zamiata tyłem na drogach o gorszej przyczepności – pokrytych śniegiem lub piaskiem.
Silnik kręci się do 8250 obr./min i rozwija maksymalny moment obrotowy 715 Nm. Purosangue jest w stanie rozpędzić się ze startu zatrzymanego do 100 km/h w 3,3 sekundy. Niedawno, model ten był bohaterem klipu promocyjnego, nakręconego na malowniczych terenach Norwegii. Purosangue z bliska przyglądał się także Harry Metcalfe w przygotowanym przez siebie materiale.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Kadr z YouTube’a
No Comment