Ferrucio czy Enzo ? cz.1
Trzydziestokilku stopniowy upał, za mną kolejny cały dzień „w siodle”, zjazd z autostrady i już jestem w pobliżu celu. Pomimo późnego popołudnia udaje mi się dojechać przed zamknięciem do Sant’Agata Bolognese – siedziby fabryki oraz muzeum Lamborghini
Album Alfa Romeo 1910-2010
Pod koniec roku, w którym Alfa Romeo obchodziła okrągłe urodziny, ukazał się zapowiadany od kilku miesięcy album poświęcony stuleciu włoskiej marki. To właściwie jedyny namacalny i solidny akcent rocznicy w Polsce. Nie odbyły się u nas żadne oficjalne obchody, co z marketingowego punktu widzenia jest kompletnie niezrozumiałe. Tysiące właścicieli i …
Niedowiarek
Kiedy w latach 70-tych Ferrari ogłaszało rozpoczęcie produkcji 512BB, środowisko dziennikarskie powątpiewało w zapowiadane niesamowite osiągi i prędkość maksymalną. W deklarowaną przez Ferrari prędkość 188 mil / h (302 km/h) nikt nie wierzył. Rzeczywiście – auto prasowe nie było w stanie jej osiągnąć . Dziennikarze upokorzyli Enzo? Niekoniecznie…
Turyn 2010!
Włoskie drogi podbite przez grupę miłośników Fiata Barchetty z Polski. Sprawdź jak relacjonują swoją wyprawę!
Powrót do przeszłości
Niestety w tym roku nie będę mógł odwiedzić Mediolanu podczas obchodów stulecia Alfy Romeo, więc jako rekompensata moich smutków powstał właśnie ten tekst o wspomnieniach z pewnych wakacji…
Ducatisti pojechali do Wrocławia
Wrocław lubimy, Ducati lubimy, Fiaty lubimy, Vespy tym bardziej lubimy. Dlaczego tego nie połączyć?
ForzaItalia.pl pojechała na kawę
Mając do dyspozycji bardzo wygodną Lancie Deltę stwierdziliśmy, że warto by sprawdzić ją na dłuższym dystansie. Czemu nie połączyć tego z wypiciem dobrej kawy? No to zdecydowane, jedziemy do…. Bratysławy!
Niedzielne spotkanie
Zaczęło się niewinnie. Spotkaliśmy się z Maćkiem przed restauracją Il Caminetto. Jej właściciel zaprosił nas na niedzielne południe ponieważ chciał nam coś pokazać. Rozpoczęliśmy od włoskiego śniadania…
Ambasadorzy
Chwilowo głośno w Internecie na forach Alfa Romeo oraz w tabloidach o wyczynie jednej z Ambasadorek marki. Co właściwie dla miłośników marki to oznacza?
Miejsce, w którym Alfy rodzą się na nowo…
Jest taki szczególnie przeze mnie ulubiony kawałek drogi. Idealnym sposobem na spędzenie słonecznego popołudnia zawsze była dla mnie krótka przejażdżka lokalną drogą biegnącą na zachód od Krakowa przez Balice, Aleksandrowice, aż do Krzeszowic, Tenczynka lub Baczyna w zależności od wybranego wariantu.