fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Giulia i Stelvio w ostatnim epizodzie Storie Alfa Romeo

Giulia i Stelvio w ostatnim epizodzie Storie Alfa Romeo

W ramach ostatniej edycji Storie Alfa Romeo, włoski producent samochodów wraca do czasów debiutu Giulii i Stelvio w najmocniejszych odmianach Quadrifoglio, które stanowią zwieńczenie 110-letniej historii.

Alfa Romeo powróciła na jeden z najbardziej wymagających torów na świecie – Nürburgring Nordschleife. Wystarczy sobie wyobrazić, jakie emocje towarzyszyły wtedy ekipie. Chmury wznosiły się nad zieloną pętlą, powietrze było chłodne, a nawierzchnia sucha. Panowały zatem bliskie ideału warunki dla kierowcy. Minęły ledwie dwa miesiące od prezentacji, a już Giulia Quadrifoglio dostała nie lada zadanie do wykonania – zdominować tzw. Zielone Piekło, czyli tor, na którym włoska marka świętowała wiele zwycięstw. 

Przydomek Zielone Piekło nadał Sir Jackie Stewart w latach 60. Tymi słowami świetnie oddał klimat legendarnego toru, składającego się z ponad 70 zakrętów, wielu podjazdów i zjazdów. Różnica między dwoma skrajnymi punktami pod względem wysokości wynosi aż 300 metrów! W strefie startowej już czeka Giulia Quadrifoglio. Nie została specjalnie przygotowana – nie ma opon typu slick ani klatki bezpieczeństwa. Wygląda dokładnie tak samo jak auto, które można kupić w salonie. Gdyby nie kask, to i kierowca nie wyróżniałby się z tłumu – ma na sobie zwykłe dżinsy i koszulkę polo. Brakuje też stewardów z flagą szachownicy oraz sygnalizatora odliczającego czas do startu. Ale i bez tego poziom adrenaliny sięga zenitu. W końcu cała ekipa Alfy Romeo ma w głowie tylko jeden cel – pobić rekord.  

Kierowca za pośrednictwem selektora DNA wybiera najostrzejszy tryb Race. Podkręca obroty i po chwili rusza z miejsca. W tle słychać donośny dźwięk jednostki V6, dopracowanej przez inżynierów z Ferrari. Po pokonaniu całej pętli o długości 20,8 km, dokładnie 7 minut i 32 sekundy później, wszyscy mogą odetchnąć z ulgą – cel został zrealizowany. Alfa Romeo pokazała genialny kunszt inżynieryjny. Zwykły seryjnie produkowany sedan wykręcił wybitnie dobry czas, którego jeszcze parę lat wcześniej nie powstydziłyby się najdroższe na świecie dwumiejscowe supersamochody. Niewiele ponad rok później w podobnych okolicznościach rozegrał się kolejny wyścig o rekord, ale tym razem bohaterem było Stelvio. Ponownie odniesiono sukces. I tak oto w swoim portfolio Alfa Romeo mogła pochwalić się tytułami najszybszego seryjnie produkowanego sedana i SUV-a.

Giorgio

Na imię ma Giorgio i po raz międzynarodowa prasa wspomniała o nim w 2013 roku. W mediach społecznościowych zaczęły się spekulacje dotyczące tego, co się kryje za tą nazwą. Jedni obstawiali formę uczczenia pamięci Tazio Giorgio Nuvolariego. Tajemnica nieprędko została wyjaśniona, ale gdy to już nastąpiło, świat usłyszał o zupełnie nowej platformie przeznaczonej dla pojazdów z napędem na tylną lub obie osie. To było duże przedsięwzięcie – powstały dedykowane zespoły o tej samej nazwie, które miały skupić się na niczym innym, jak na rozwoju platformy o modularnej konstrukcji. 

W największym stopniu możliwości konstrukcyjne platformy Giorgio wykorzystują modele z koniczyną, tj. Quadrifoglio. Giulia w tej najostrzejszej odmianie może pochwalić się idealnym rozłożeniem masy między przednią a tylną osią, w proporcji 50:50. Do tego korzysta z aluminiowych elementów zawieszenia oraz 2,9-litrowego silnika zaprojektowanego przy współpracy z Ferrari. Wykonano go również z lekkich stopów metali, wyposażając m.in. w bezpośredni wtrysk paliwa, układ twin turbo, zmienne fazy rozrządu, a także system odłączający cylindry, aktywowany w trakcie pracy przy niewielkim obciążeniu. V-szóstka wytwarza 510 KM i 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 3,9 sekund. Prędkość maksymalna wynosi 310 km/h. Tak dobre osiągi to także zasługa efektywności aerodynamicznej – współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,25 Cx. Jednak co najistotniejsze, ten model wyróżnia się ponadprzeciętnymi właściwościami jezdnymi, co też udowodnił na Nordschleife. 

Nowa Giulia zadebiutowała 24 czerwca 2015 roku w bardzo wyjątkowym dniu, bowiem w 105. rocznicę powstania firmy. Na początku marca 2020 roku, z myślą o 110. rocznicy, Alfa Romeo zaprezentowała limitowane edycje Giulii w odmianach GTA i GTAm – obie bazujące na Quadrifoglio. Auto promował Kimi Raikkonen, kierowca Alfa Romeo Racing ORLEN

Co istotne, w 2020 roku Giulia i Stelvio doczekały się modernizacji. Auta zostały wyposażone w nowocześniejsze rozwiązania technologiczne, autonomiczne i systemy łączności. 

W ramach serii Storie Alfa Romeo producent wspomniał historię m.in. takich modeli, jak: 24 HP, 6C 1750,6C 2500, Alfettę 158/159Giulietta, Giulia i 156.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

 

Poprzedni wpis
Fiat Centoventi z nagrodą Best Concept Car of 2019
Następny wpis
Oto Urus w designerskiej edycji Pearl Capsule

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Back
Udostępnij

Giulia i Stelvio w ostatnim epizodzie Storie Alfa Romeo