Charles Leclerc zajął 2. miejsce w wirtualnym GP Hiszpanii na torze Barcelona-Catalunya, podczas gdy jego kolega z zespołu, trener FDA (Ferrari Driver Academy), Antonio Fuoco, ukończył rywalizację na 9. pozycji.
W kwalifikacjach dwóch kierowców FDA Hublot Esports Team wykręciło czasy pozwalające na start z drugiej linii – Charles był trzeci, a Antonio czwarty. W pierwszym rzędzie znaleźli się: George Russell (Williams) i Esteban Gutierrez (Mercedes).
Leclerc rozpoczął od bardzo agresywnej walki z Russellem, w wyniku której wyprzedził rywala między zakrętami nr 2 a 3. Wkrótce Albon wyprzedził kierowcę Williamsa i znalazł się za plecami Gutierreza, który dopiero co oddał pozycję na rzecz monakijczyka. Alex utknął za Mercedesem, co skłoniło go do zmiany strategii już na trzecim okrążeniu. W międzyczasie Russell wyprzedził Gutierreza i udał się w pogoń za Charlesem.
Leclerc i Russell zjechali do alei serwisowej odpowiednio na 9. i 10. okrążeniach. Na okrążeniach od nr 26, 27 i 28 liderzy wymieniali się pozycjami. Jednak na koniec na pozycję lidera wysunął się George, który za sprawą nieco świeższego ogumienia starał się wypracować co najmniej 3-sekundową przewagę nad rywalem, mając na uwadze nałożoną przez stewardów karę za nieprzestrzeganie limitów toru. Co ciekawe, Leclerc również otrzymał taką samą karę, przez co ostatecznie w wyścigu zajął drugie miejsce, przed Russellem, ale za Gutierrezem. Fuoco zaś jechał strategią na jeden pit stop, ale utknął w tłoku i pomimo zaciętych prób przedzierania się, dojechał dopiero 9.
Wcześniej Charles Leclerc brał udział w wirtualnych rundach na torach Albert Park, Shanghai International Circuit i Interlagos.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment