fbpx
Napisz do nas! redakcja@forzaitalia.pl

Donington – wygrana w Goldzie i podium w Platynie

Donington – wygrana w Goldzie i podium w Platynie

Kocur z zespołu Scuderia ForzaItalia.pl Squadra Bianco udowodnił, że serwer Gold to wypadek przy pracy podczas sesji prekwalifikacyjnej. Po 60-minutowej jeździe zameldował się pierwszy na mecie. Dobrze poradzili sobie także Lucjan Próchnica i Abra, którym przypadły analogicznie 3. i 8. lokata w Platynie. W efekcie sporo punktów zasiliło konto naszej drugiej ekipy – Squadra Nero.

Sesja treningowa została rozstrzygnięta na korzyść Abry, który z czasem 1:27.012 minuty uplasował się jako 6. Lucjan Próchnica wykręcił 1:27.124, co dało mu – mimo marginalnej dysproporcji czasowej w stosunku do Abry – daleką 11. pozycję. To tylko pokazuje jak bardzo była zbita cała stawka. Luka wykręcił 1:27.383 a MrFloyd 1:28.114, a to oznaczało miejsca 22 i 29. Sesja kwalifikacyjna przebiegła po myśli Lucjana i Abry, za to na przekór Luce i MrFloydowi. Zajęli oni analogicznie – 5., 6., 22. i 27. lokaty.

Powtórkę transmisji z komentarzem obejrzycie poniżej:

W klasyfikacji generalnej Abra zajmuje 3. miejsce, Lucjan 7., a Kocur – 20. W ujęciu drużynowym Scuderia ForzaItalia.pl Squadra Nero utrzymuje drugą lokatę, a Squadra Bianco – 10.

Nasi kierowcy podzielili się wrażeniami z wyścigu. Na pierwszy ogień poszedł Lucek:

W sesji treningowej dominowało rozkojarzenie. Za to kwalifikacje poszły znacznie lepiej. Szybko wskoczyłem na 4. lokatę z czasem poniżej 1:27.00. Myślałem, że taki wynik pozwoli mi na start z wysokiego miejsca, ale przeliczyłem się. Wkrótce zrzucono mnie na 13. lokatę. Nie poddawałem się do samego końca – zjechałem po raz drugi do alei serwisowej, by rozpocząć jeszcze jedno ostatnie okrążenie pomiarowe. I na szczęście udało się „skleić” przyzwoite kółko. Dobry start dał mi awans o jedno miejsce, wkrótce jednak jadący na 3. pozycji McLaren zaczął mi uciekać. Ale jeszcze przed połową dystansu zobaczyłem światełko w tunelu i możliwość wyprzedzenia go. Równa i konsekwentna jazda popłaciła i około 4 minuty przed końcem przypuściłem udany atak. Pod względem konsekwentnej jazdy byłem trzeci w kolejności i wykręciłem 6. najszybsze okrążenie. Trzecie miejsce to zwieńczenie przyzwoitego tempa i powtarzalności. Co ciekawe, podium przypadło włoszczyźnie – przede mną do mety dojechały dwa Lambo.

Niestety jest również ciemna strona tego wyścigu. W mojej ocenie po raz kolejny zawodzi administracja, która kurczowo trzyma się nowego systemu wykrywania cięć i karania. W efekcie część osób zostało wyrzuconych z serwera niesłusznie, co jest bulwersujące, absurdalne i niedopuszczalne. To demotywuje i bardzo obniża rangę wydarzenia. Można się poczuć tak, jakbyśmy jeździli w eksperymentalnym sezonie. 

Wtórował mu Abra:

Mam mieszane odczucia po tym wyścigu, ponieważ popełniłem kosztowny błąd w jego początkowej fazie. Dużo od siebie wymagam i staram się wystrzegać takich błędów. Mogłem ukończyć ten wyścig zdecydowanie wyżej, dlatego mam pewien niedosyt. Z drugiej jednak strony, przed wyścigiem brałbym taki wynik w ciemno. Ostatecznie skorzystałem dzisiaj na pechu rywali i wskoczyłem na 3. miejsce w klasyfikacji generalnej, więc jest się z czego cieszyć. Gratuluję też Lucjanowi miejsca na podium. To tylko pokazuje jak dobrym jest kierowcą i jak konkurencyjny mamy zespół.

A także Kocur:

To był nietypowy wyścig. Niestety serie prekwalifikacyjne czy też kwalifikacyjne nie należą do moich mocnych stron. Niewielką porażką było ominięcie awansu do Platyny, więc pomimo tego, postanowiłem dać z siebie wszystko na serwerze Gold. W kwalifikacjach zdobyłem 5. miejsce. Nieźle, mogłem liczyć na to, że ominie mnie standardowy chaos na pierwszych okrążeniach. Start był bombowy, niemal perfekcyjny, udało mi się wystrzelić szybciej i w zakręcie nr. 1 wysunąłem się na pozycję na miarę podium. Pod koniec okrążenia jadący na drugim miejscu Sprajt dostał karę za falstart. Na kolejnych okrążeniach wykorzystałem błąd lidera i wysunąłem się na prowadzenie. W połowie wyścigu, po pitstopie, zaczęły zawodzić wszystkie aplikacje i tak jak nie byłem usatysfakcjonowany tempem pierwszej części wyścigu, tak w drugiej jechałem po omacku zastanawiając się który w ogóle jestem i jaka dzieli mnie odległość do moich rywali. Tempo było słabe, ale wystarczające. Wyścig ukończyłem zaledwie 1,1 sekundy przed Harrisem Piltonem, który gonił mnie cały wyścig. Nie brakowało emocji, ale nie spodziewam się kolejnego złota na torze Spa Francorshamps,. Liczę na dobre miejsce w Platynie.

Pełen kalendarz sezonu GT3 RoS znajdziecie w artykule stanowiącym jego zapowiedź.

Autor: Tomasz Nowak

Zdjęcia: Materiały prasowe

Poprzedni wpis
Sergio Marchionne otrzymał miano World Car Person of the Year
Następny wpis
Marka De Tomaso powraca przy wsparciu Apollo Automobil

Brak komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back
Udostępnij

Donington – wygrana w Goldzie i podium w Platynie