Enrico Galliera, szef handlowy w Ferrari, w rozmowie z brytyjskim magazynem Autocar zapytany, czy w tym roku nie zadebiutuje żaden nowy model włoskiej marki, odpowiedział: Zawsze planujemy robić coś więcej. Dlatego pokażemy dwa nowe modele do końca roku.
Nieco wcześniej – jeszcze przed wstrzymaniem produkcji – Enrico Galliera sugerował, że ze względu na panującą epidemię Covid-19 planowane debiuty mogą zostać opóźnione. Tym razem jednoznacznie dał do zrozumienia, że na drugą połowę roku planowana jest dalsza ekspansja marki, w szczególności skupiająca się na niewykorzystanych dotąd nowych rynkach.
Poprzedni rok pod względem odświeżania gamy modelowej był bardzo udany dla włoskiej firmy z Maranello. Wprowadziła na rynek aż 5 nowych modeli, w tym: F8 Tributo, F8 Spider, hybrydowy SF90 Stradale, 812 GTS, a także Romę. To część większego planu rozpisanego na 5 lat i zakładającego w tym czasie uruchomienie 15 nowych modeli. Jednym z najbardziej wyczekiwanych samochodów jest pierwszy w historii SUV, który ma zadebiutować w 2022 r. Autocar zapytał o pozostałe segmenty, jakimi interesuje się Ferrari:
Potencjalnie każdy segment jest dla nas interesujący z zastrzeżeniem, że Ferrari jest na rynku luksusowych samochodów sportowych. Kiedy patrzymy na nowe segmenty musimy mieć na uwadze duszę i pozycję marki Ferrari – to są nasze jedyne ograniczenia. Istnieją pewne naturalne segmenty, takie jak samochody sportowe i GT, ale możemy patrzeć na inne, o ile są one zgodne z naszym dziedzictwem.
Eksperci spodziewają się zmodernizowanego Portofino oraz nie wykluczają pojawienie się zelektryfikowanego modelu z silnikiem V6.
Autor: Tomasz Nowak
Zdjęcia: Materiały prasowe
No Comment